czwartek, 31 sierpnia 2017

Wakacyjny sierpień!


Cieszę się, że ten miesiąc nie rozczarował mnie tak, jak zrobił to deszczowy lipiec. Bo szczerze mówiąc, czekałam już na te kilka wakacyjnych, ciepłych dni. Myślę, że oczekiwanie na te słoneczne chwile, spowodowało, że wykorzystuję ten czas bardzo owocnie.

Jeśli masz ochotę zobaczyć jak minął mi sierpień i znaleźć trochę inspiracji na kolejne miesiące, to zapraszam cię do lektury.



OGLĄDAM letnie kino! Rzadko się zdarza, abym w ciągu miesiącu obejrzała więcej niż jeden filmy, a co tu dopiero trzy i jeszcze w dodatku tak świetne. A to wszystko za sprawą letniego kina, które zorganizowało mi tak miłe chwile. Świeże powietrze, leżak i przyjemny wieczór działa na mnie bardzo relaksująco! Już teraz z utęsknieniem czekam na kolejne, letnie wieczory z kocem na leżaku.

Filmy, które obejrzałam w sierpniu to Lato w Prowansji – film poruszający, pełny pozytywnej energii i humoru, stykający dwa światy: współczesnej młodzieży „tabletów” ze stanowczym i zgorzkniałym dziadkiem. I mimo, że fabuła nie porusza nic nowego, to jego lekkość powoduje, że ogląda się go bardzo przyjemnie. Może wynika to z faktu, że cała akcja rozgrywa się w pięknej, malowniczej Prowansji – ach, można się rozmarzyć, patrząc na te piękne zdjęcia francuskiej wsi. Myślę, że film idealnie sprawdzi się w jesienny wieczór.
A jeśli jeden film to dla ciebie za mało i masz ochotę zobaczyć coś więcej, to gorąco polecam filmy, które również zagościły u mnie w sierpniu: Scenariusz na miłość oraz Słaba Płeć.

Sierpniowe wydanie płyty Szprycer Taco Hemingway

SŁUCHAM Taco. Nie często się zdarza, że po pierwszym przesłuchaniu jednej piosenki już wiem, że na pewno płyta jego wykonawcy wyląduje na mojej półce. Hemingway pozytywnie zaskoczył mnie swoją muzyką, połączeniem słów, unikatowością. Uważam, że jego twórczość jest wyjątkowa, świeża i inna - nawet jeśli płyta nie przypadła komuś do gustu. Posłuchaj!

Taco i jego Szprycer towarzyszy mi w ciągu dnia, a nawet zdarza się, że spędzam wczesne poranki z jego muzyką w tle. Ach, te moje piękne sierpniowe pobudki. I kto by pomyślał, że Taco swoją muzyką spowoduję, że nie będę się złościć, kiedy ktoś obudzi mnie przed budzikiem -  bo kto nie zna tych dodatkowych pięciu minut drzemki?

CZYTAM poradniki. W sierpniu trafiły w moje ręce przeważnie książki z kategorii poradnikowej. I myślę, że był to bardzo dobry wybór, ponieważ lubię czytać w słoneczne, ciepłe dni takie książki, które czyta się lekko i z zainteresowaniem. Pewnie się ze mną zgodzisz, że w letnie dni przyjemniej czyta się lekką, błyskotliwą literaturę niż tą ciężką, zmuszającą do zagłębienia się w fabułę, poznania bohaterów -  tę wymagającą literaturę zdecydowanie zostawię na długie jesienne wieczory z kubkiem ciepłej herbaty.

Moje przeczytane, sierpniowe książki to: Mówiąc inaczej Pauliny Mikuły, Jedz, módl się, kochaj – uważam, że zmarnowałam moje cenne godziny na czytanie tej książki - oraz Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie. Obie książki autorstwa Elizabeth Gilbert . Tę ostatnią książkę Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie chcę ci polecić – zdecydowanie na to zasługuje. Książka ta „uczy pewności siebie” -  dała mi odwagę do pisania tego blog’a, do barwnego życia - wciągająca, namawiająca do życia kreatywnego, dodająca śmiałości. Dlatego jeśli myślisz o życiu kreatywnym i brak ci odwagi, pewności siebie to myślę, że warto przeczytać ten poradnik.

Chętnie przyjmę od ciebie propozycje książkowe na jesienny, zimowy czas.




CZEKAM na wczesną jesień, kiedy liście drzew zaczynają zachodzić wszystkimi kolorami natury i jeszcze deszcz nie zrobił z nich wielkiej błotnistej pulpy, tęsknie za wieczorami przy książce, za zwolnionym tempem życia, za spacerami w jesiennym, chłodnym powietrzu.

UCZĘ SIĘ ortografii i interpunkcji. A to wszystko w związku z rozpoczęcia pisania blog’a, jestem zmuszona nauczyć się tych wszystkich rzeczy, które zostały przeze mnie ominięte w szkole. Mimo to nie spodziewałam się, że świadoma nauka może być przyjemna. W związku z tym, że nadal zdarzają się błędy, proszę cię o pomoc. Jeśli zauważyłeś rażący błąd interpunkcyjny, stylistyczny lub inny, to proszę napisz mi o tym, chętnie się poduczę.  

CZUJĘ SIĘ pełna energii i zapału. I na pewno odpowiedzialna za ten wyjątkowy stan jest słoneczna, przyjemna pogoda, która dodaje mi energii. Prawdopodobnie przyczyniły się do tego również marzenia, które chciałabym zrealizować. Zdecydowanie jest to dla mnie dobry miesiąc.

CIESZĘ SIĘ, że mieszkam w Olsztynie, który daje mi w sierpniu tyle cudownych możliwości na spędzenie wolnego czasu. Dlatego też, po pracy mogę przesiadywać nad jeziorem do późnych godzin, czytać książki, obserwować zachody słońca i myśleć o tym wszystkim co nas otacza, a w weekend wypożyczyć rower wodny i delektować się promieniami słońca, wolnością.  Mogę spacerować nocą po kameralnej starówce i jeść lody o smaku słonego karmelu, jeździć rowerem po leśnych, klimatycznych ścieżkach. Lubię to moje miejsce  

JESTEM WDZIĘCZNA za dzień nad morzem. W tym całym, sierpniowym zamieszaniu znalazłam czas, aby spędzić dosłownie kilka godzin nad polskim morzem. I choć, zdecydowanie góry darzę bezgraniczną miłością, to morze ma w sobie coś, co dodaje mi dreszczyku emocji, wolności, urzeka swoją siłą i klimatem. Och, jak ja bardzo lubię zakopywać nogi w piasku i gapić się w ścigające się miedzy sobą fale, która tym razem wyskoczy dalej na brzeg. To wspaniałe uczucie, kiedy czujesz, że życie wolniej płynie. Uwielbiam takie wyjazdy, dzięki którym mogę choć na chwilkę zapomnieć o codziennych sprawach
 


CHCIAŁABYM znaleźć motywację do ćwiczeń w domu. Może ty znasz jakiś sposób motywacyjny, który spowoduję, że zacznę regularnie ćwiczyć w domu? Biorę każdą wskazówkę! Ale już teraz postanawiam, że wrzesień to miesiąc, który poświęcę w zupełności dla siebie, na ćwiczenia, poprawę kondycji i sprawności fizycznej - już jestem ciekawa, jak mi to wszystko wyjdzie.  

PRACUJĘ NAD niczym. Sierpień jest dla mnie miesiącem w pełni wakacyjnym, w związku z czym, świadomie nie chcę nad niczym pracować i angażować się w coś. Dzięki czemu, bez wyrzutów sumienia spędzam moje sierpniowe dni na relaksowaniu się, korzystaniu z ciepłych, słonecznych dni i spotykaniu się z rodziną.

Sierpień minął mi w słonecznym, wakacyjnym i przyjemnym klimacie. Dzięki temu, czuję się naładowana energią, którą mam nadzieje wykorzystać w kolejnych miesiącach. Dlatego czas zakasać rękawy i zrealizować kilka wrześniowych celów.


Struktura i pomysł na cykl wpisów Tymczasem został zaczerpnięty z przepięknego, kreatywnego blog’a worqshop.pl, prowadzonego przez KasięSama zobacz! 
 Ta forma wpisów pokaże kawałek mojego życia, a przy okazji pozwali zachować trochę osobistych wspomnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ja, i rowerowe ja , Blogger