czwartek, 11 stycznia 2018

Czego nauczyły mnie podróże?

czy podróże uczą
Czy jeśli kiedyś, ktoś powiedziałby mi, że będę podróżować rowerem i czerpać z tego ogromną satysfakcję i radość – uwierzyłabym? Nie! Na pewno, gdzieś z tyłu głowy chciałam robić „coś” co dałoby mi z życia zadowolenie - ale wyjeżdżać rowerem?
Prawdopodobnie, nigdy sama nie zrobiłabym pierwszego kroku. Nie miałabym na tyle odwagi i determinacji, aby wsiąść na rower i pedałować przed siebie. Potrzebowałam kogoś, kto poprowadzi mnie za rękę, zasieje we mnie ziarenko ciekawości i chęci do rowerowych wypraw. Może, dzięki temu blogowi, to ja zasieje w Tobie to ziarenko, które „kiedyś” u mnie wykiełkowało?
O tym, czego potrzebujesz i co jest niezbędne na Twojej pierwszej wyprawie rowerowej pisałam tutaj. Zobacz, a przekonasz się, że nie potrzebujesz wielu rzeczy, aby przeżyć ciekawą i niezapomnianą przygodę.

Poniżej znajdziesz 5 głównych korzyści, które odniosłam dzięki podróżowaniu rowerem. Uważam, że warto pokonać swój strach i wybrać się choć raz w rowerową podróż, tylko po to, aby skorzystać z pozytywnych skutków takiej wyprawy.

     Odwaga 

    
Samo podjęcie decyzji i zdecydowanie, że wybierasz się w podróż rowerem - jest odwagą. Kiedy przekraczasz próg domu musisz mieć świadomość, że teraz należy zaopiekować się sobą - należy zorganizować sobie nocleg, wyżywienie, czasami dopytać o drogę, bo GPS może zawieść, o sklep rowerowy, bo może spotkać Cię awaria roweru. Nawet jeśli Twoja podróż będzie bardzo szczegółowo zaplanowana, to należy być przygotowanym na to, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. 
Dobrze pamiętam swoją pierwszą, rowerową podróż. Tak bardzo się bałam, czy na pewno dam radę przejechać zaplanowane kilometry, czy namiot jest bezpiecznym domem na dwa tygodnie – przecież ostatni raz w namiocie „spałam”, jak byłam mała i to bardziej dla zabawy (po zjedzeniu przygotowanych kanapek, na noc i tak uciekaliśmy spać do domu :)). A co zrobię jeśli będzie burza – przecież, ja tak bardzo boje się burzy. Jak się okazało, strach ma tylko wielkie oczy. Nie warto martwić się na zapas rzeczami, które niepotrzebnie Cię nakręcają i powodują, że zamiast cieszyć się z wyprawy, gdzieś z tyłu głowy będzie pojawiał się strach.

  Poznanie innego


Podróżowanie pozwala poznać kulturę i obyczaje innych ludzi, ich sposób życia, poznać inne regiony geograficzne, ich historię.


Zaradność
     
Podczas wyprawy na pewno zdarzy się, że niezliczoną ilość razy będzie trzeba wykorzystać swoje umiejętności radzenia sobie w różnych, może nawet trudnych sytuacjach.

Podczas naszych wypraw, wielokrotnie musieliśmy zmierzyć się z nieprzewidzianymi sytuacjami, takimi jak: awaria roweru, która przytrafiła nam się w późnych godzinach popołudniowych, 7 kilometrów od miejscowości, w której „prawdopodobnie” jest sklep rowerowy, zła organizacja wyżywienia, ponieważ nie myśleliśmy, że sklepy spożywcze na wioskach są zazwyczaj zamykane wcześniej, czy problemy z przetransportowaniem rowerów ( nas to spotkało na trasie Ustrzyki Dolne – Kraków) i jeszcze wiele innych trudności. A więc – bądź zaradny!
        

           Poznanie ludzi podróżujących


    Poznajesz ciekawych ludzi, którzy chętnie dzielą się swoimi przemyśleniami, przygodami, dają wskazówki, ale również pomagają jeśli jest to konieczne. To oni też będą dodawać Ci sił i wiary w to, że Tobie też się uda.

Na naszej drodze spotkaliśmy bardzo miłych, przyjaźnie i pozytywnie nastawionych podróżników. Bardzo miło porozmawiać z kimś o wspólnych pasjach, wymienić się cennymi wskazówkami.


Poznanie siebie


Podczas podróży, która trwa kilka dni, masz prawo czuć się niekomfortowo, bo zmęczenie daje o sobie znać coraz bardziej. Czasami jest to bitwa z samym sobą, pokonujesz swoje granice, jeśli do tego dochodzą jeszcze niesprzyjające warunki atmosferyczne, to walka zdecydowanie staje się trudniejsza.

Na takiej wyprawie człowiek nie udaje kogoś innego, pokazuje kim tak naprawdę jest. Dzięki kilkugodzinnej jeździe na rowerze, podróżujący ma czas na przemyślenia, marzenia, nowe postanowienia.

Posiłek na świeżym powietrzu.

Korzyści, które uważam za wyniesione z wypraw rowerowych, często nie są związane z sytuacjami zbyt komfortowymi na pierwszy rzut oka. Pamiętaj jednak, że z każdej sytuacji można wyjść i dodatkowo wyciągnąć z niej dobrą lekcję. Jestem szczęśliwa, że pokonałam swój strach i Tobie też życzę, aby strach nie wygrał z Twoimi słabościami i nie przysłonił chęci w dążeniu do realizacji swoich pasji.


A Ty, traktujesz trudne i kryzysowe sytuacje jako dobrą lekcję i wyciągasz z nich korzyści?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ja, i rowerowe ja , Blogger