piątek, 26 stycznia 2018

Nocleg podczas wyprawy

Gdzie spać podczas wyprawy rowerowej

Decyzja dotycząca wybrania się na kilkudniową wyprawę rowerową została już podjęta, ale zastanawiasz się, gdzie można zatrzymać się na nocleg i wypocząć po kilkugodzinnej jeździe rowerem? W tym poście podpowiem Ci, gdzie można spać i o czym należy pamiętać podczas wyboru takiego miejsca. Przeczytaj, a na pewno znajdziesz coś dla siebie!

O tym, co jest niezbędne na Twojej pierwszej rowerowej wyprawie pisałam w poście Nie potrzebujesz wiele. Zobacz, a przekonasz się, że wszystko prawdopodobnie już posiadasz, aby przeżyć niezapomnianą przygodę.

Już Cię nie męczę i przechodzę do artykułu, w którym w pierwszej części znajdziesz podpowiedź w jakich miejscach możesz przenocować podczas wyprawy rowerowej mając do dyspozycji namiot (oczywiście wraz z jego wyposażeniem), a w drugiej odnajdziesz miejsca, w których namiot nie jest Ci potrzebny.

Nocleg podczas wyprawy rowerowej

Gdzie planować nocleg jeśli wybierasz się w podróż razem ze swoim „letnim” domem?

      „na dziko”   


Prawnie rozbijanie „na dziko” jest w wielu miejscach zabronione i o tym należy pamiętać, podczas wyboru takiego miejsca. Bo możemy „miło” się rozczarować mandatem lub w najlepszym przypadku zostać przegonionym przez właściciela działki, na której się rozbiliśmy. Dlatego też, rozbijanie się „na dziko” ma swoje plusy, jak i minusy. Największą zaletą podczas takiego spania jest to, że nocleg jest darmowy. Nie ponosimy z tego tytułu żadnych dodatkowych opłat (za namiot, rower, ciepłą wodę i wiele innych). Kolejnym atutem takiego miejsca jest poczucie swobody, wolności – jeśli chcemy te kilka dni spędzić w samotności, pobyć sam ze sobą to spanie „na dziko” sprawdzi się idealnie.

Niestety takie spanie ma swoje minusy i do ich podstawowych należą: brak miejsca, w którym moglibyśmy się wykąpać po całodziennej podróży (po całym dniu pedałowania, człowiek marzy o prysznicu – przynajmniej ja), brak możliwości naładowania telefonu, który w dalszej części wyprawy może okazać się zbawienny. Wiadomo także, że w takich miejscach trudno o dobre zabezpieczenie roweru czy bagażu przed różnymi niespodziankami, które mogą mieć wpływ na dalszy przebieg naszej podróży.
   
I choć nie jestem zwolenniczką spania „na dziko”, to mimo to gorąco zachęcam. Może to być naprawdę świetna przygoda!

Na polu namiotowym/campingu


Jeśli interesuję Cię tani i przyjemny nocleg – to zdecydowanie polecam pole namiotowe lub camping. Za takie miejsca zapłacimy niewiele, a warunki bywają naprawdę bardzo dobre. Są to miejsca przeważnie bezpieczne, ponieważ ktoś zazwyczaj pilnuje porządku, przyjazne turystom (wyposażone w sanitariat, często z pomieszczeniem kuchennym, energię elektryczną oraz innymi rzeczami i pomieszczeniami zwiększającymi komfort podróżującego). Dodatkowym plusem takich miejsc jest możliwość spotkania wielu podróżujących, od których można zdobyć cenne wskazówki dotyczące dalszej naszej podróży lub wymienić się doświadczeniami z przebytej już drogi.

A teraz czas, aby przedstawić Ci kilka propozycji noclegowych, w których namiot nie jest Ci potrzebny. Dlatego, jeśli nie masz namiotu to się nie martw i działaj!

U kogoś


Jeśli na swojej trasie masz rodzinę lub znajomych, u których możesz przenocować, wykąpać się, zostawić rower w bezpiecznym miejscu – to odpadają Ci największe problemy związane z organizacją noclegu. I nie ma co tu ukrywać, nocowanie u kogoś znajomego jest najlepszą opcją z możliwych. Dzięki temu nocleg może być wygodny, bezpieczny i przede wszystkim darmowy. Można przy okazji spotkać się z rodziną, porozmawiać, pośmiać się, a także „czasami” wyspać.

W schronisku młodzieżowym


Twój nocleg przypada akurat w większym mieście i czujesz, że nie dasz rady wyjechać na jego obrzeża? To nie zastanawiaj się, tylko szukaj noclegu w schronisku młodzieżowym! Osobiście jestem miło zaskoczona warunkami panującymi w tych miejscach, dlatego też nie mam podstaw, aby Ci takiego miejsca nie proponować. Zgadza się, schronisko młodzieżowe ma swoje plusy i minusy – tak jak zresztą wszystkie wymienione przeze mnie miejsca. Plusem takiego miejsca jest to, że jest wygodne (wyposażone w kuchnię, łazienkę –  zazwyczaj wspólną na kilka pokoi lub piętro, ale za to z ciepłą wodą! –  w elektryczność, czasami nawet w pralkę), no i jest tanie. Cena noclegu w schronisku wynosiła około 30 zł/osobę w roku 2017. Były plusy, to niestety czas na minusy takich miejsc. Jak dla mnie, wadą jest spanie w pokoju z obcymi ludźmi, których nie znamy (przeważnie pokoje są 6 – osobowe), a także zazwyczaj jest brak miejsca na bezpieczne zabezpieczenie roweru.

Agroturystka


O agroturystykach pisać jest mi trudno, ponieważ nie mam tak dużego doświadczenia, jak z innymi miejscami noclegowymi. Dlatego też, nie chce wydawać opinii mając na swoim koncie jedną noc w agroturystyce. Może kiedyś zdobędę te doświadczenia i podzielę się z Wami, a teraz liczę, że ktoś z Was ma ochotę podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami? Chętnie się dowiem. 

Hotel  


Ostatnią  wymienioną przeze mnie propozycją noclegową jest hotel. Jest to miejsce komfortowe (łazienka przynależy do pokoju), przyjemne (nie musimy spać w namiocie na materacu), bezpieczne (nie dzielimy pokoju z obcymi ludźmi), ale oczywiście za wygodę należy zapłacić i zdecydowanie hotel nie jest tak tani, jak pole namiotowe, czy schronisko młodzieżowe. Dodatkową zaletą spania w hotelu jest możliwość wykupienia posiłku, co sprawia, że nie musimy od rana szukać sklepu i myśleć, co przygotować na śniadanie. Jeśli chodzi o zabezpieczenia roweru w takich miejscach, to jest różnie. Jednak wiadomo, że w hotelu dużo szybciej znajdzie się pomieszczenie gospodarcze, czy też garaż.

Gdzie nocować podczas wyprawy?

Na pewno zauważyliście, że jest wiele fajnych propozycji noclegowych i każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Jeśli nie masz namiotu lub nie chcesz wieść dodatkowego, kilkukilogramowego bagażu na rowerze, to masz pełno miejsc, w których możesz spędzić bezpieczną i komfortową noc. A może chcesz spędzić kilka nocy pod gwieździstym niebem i poczuć dreszczyk emocji? Dla tych co mają „wyczulony” słuch proponuje pole namiotowe lub camping – oczywiście należę do tych osób, a dla odważnych rozbicie się „na dziko”. Ahoj przygodo!   


A Ty, w jakich miejscach preferujesz nocleg na kilka wakacyjnych dni? Na świeżym powietrzu, czy jednak pod dachem? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ja, i rowerowe ja , Blogger