poniedziałek, 1 października 2018

Ogarniam kilogramy #3


Miesiąc już za mną!

Śmiało mogę powiedzieć, że były to dwa tygodnie zupełnie inne niż poprzednie, w których to waga i centymetry uciekały jak szalone. I pomimo tego, że efekty jakie takie są, to jestem świadoma, że nie wykorzystałam tych dni na maksa swoich możliwości. Zdecydowanie mogłam z nich wycisnąć o wiele, wiele więcej!

Jeśli masz ochotę poczytać, jak ogarniałam swoje kilogramy na początku mojej przygody z nimi, to zapraszam do wpisu z moich pierwszych dni OGARNIAM KILOGRAMY #2 

Natomiast więcej informacji na ten temat możesz poczytać w wpisie wprowadzającym, który przedstawia nowy cykl postów na moim blogu OGARNIAM KILOGRAMY #1. Przede wszystkim dowiesz się z niego z jaką wagą i obwodami startowałam. Zapraszam! 

A teraz czas przejść do setna dzisiejszego postu. To był zdecydowanie szalony czas - i nie szukam tutaj wymówki. W pierwszym tygodniu uczyłam się do obrony pracy magisterskiej, natomiast w drugim sprzątałam mieszkanie (bo stanowczo nie pamięta ono czasów generalnego sprzątania), a także spędziłam trochę czasu na załatwianiu wszystkich innych sprawy związanych z organizacją rodzinnej imprezy - kto by pomyślał, że podczas organizacji malej imprezy można zdobyć kilka cennych wskazówek, które na pewno przydadzą mi się w przyszłości. 

Ale dzisiaj nie o tym! Jeśli chcesz wiedzieć trochę więcej co się u mnie działo, to wskakuj do wpisu z podsumowania WRZEŚNIA. Dowiesz się z niego, jak przeważnie spędzałam wrześniowe dni, z czego się cieszyłam oraz co takiego osiągnęłam.


ĆWICZENIA ODCHUDZAJĄCE


W ciągu tych dwóch tygodni również ćwiczyłam z Moniką Kołakowską - jak ja się cieszę, że o niej usłyszałam! Jej treningi stanowczo nie są monotonne i nudne. Sama zobacz! Wystarczy wpisać jej nazwisko w wyszukiwarce na youtube i możesz zabierać się do ćwiczeń! Na jej kanale jest mnóstwo filmików, dlatego też każdego dnia możesz wybrać i zrobić inny zestaw ćwiczeń. Dodatkowo dużym udogodnieniem jest to, że na kanale Moniki można znaleźć treningi krótkie, jak i długie, wyczerpujące - ale spokojnie, krótkie treningi również dają popalić mięśniom i przede wszystkim niechcianemu tłuszczykowi - które śmiało można dopasować do rytmu swojego dnia.  

Dzień 1
MODEL LOOK - trening odchudzający wzmacniający mięśnie

Dzień 2
MOCNY TRENING ODCHUDZAJĄCY NA CAŁE CIAŁO - 600 kcal

Dzień 3
odpoczynek

Dzień 4
odpoczynek

Dzień 5
METAMORFOZA - interwałowy trening spalający 30 minut 

Dzień 6
Interwałowy trening odchudzający - 30 minut -GWARANCJA EFEKTÓW - 10 KG

Dzień 7
OGIEŃ - szybki i intensywny trening odchudzający - 600 kcal

Dzień 8
odpoczynek

Dzień 9
TABATA EKSPLOZJA - interwałowy trening odchudzający

Dzień 10
ĆWICZENIA NA BRZUCH I BOCZKI - pełny trening

Dzień 11
MOCNY TRENING ODCHUDZAJĄCY NA CAŁE CIAŁO - 600 kcal

Dzień 12
odpoczynek

Dzień 13
odpoczynek

Dzień 14
odpoczynek


DIETA


hulaj dusza, piekła nie ma

Powyższe powiedzenie idealnie prezentuje moje dwa tygodnie diety. I mimo, że z treningami nie szło mi aż tak źle, to zdecydowanie moja dieta uciekła, gdzie pieprz rośnie i za nic nie chciała wrócić. Dlatego na moim stole było wszystko! Od słodyczy począwszy do smażonego mięsa, sosów, ziemniaków i innych przysmaków. Oczywiście na moim talerzu królowały duże porcje, nie było jakichkolwiek uregulowanych godzin posiłków, a o zdrowych zasadach i nawykach nie było nawet mowy. 

Zgadza się, straciłam dwa tygodnie, które mogły przynieść dobre wyniki, ale nie będę z tego powodu się biczować, karać czy płakać. Mogę zacząć od nowa i krok po kroku niwelować moje grzeszki. No bo przecież mam przed sobą kolejne 14 dni! Nie zapominaj, Ty też je masz!


Co mi dały te dwa tygodnie:
  • uświadomiły mi, że jestem jeszcze słaba na punkcie słodyczy,
  • bez planu posiłków - po prostu się gubię - wybieram niezdrowe i szybkie przekąski,  
  • wiem, że muszę pracować nad zorganizowaniem się,

Moje cele na przyszłe 14 dni:
  • kontrolowanie wypitej ilości wody - przynajmniej od 1,5 do 2,5 litra dziennie,
  • regularne posiłki - 5 posiłków w ciągu dnia (3 duże i 2 małe),
  • treningi  w proporcji 3 do 1. (trzy dni ćwiczeń, jeden dzień odpoczynku)
  • peeling kawowy 2 razy w tygodniu.



MOJE CENTYMETRY!:
01.10.2018
  waga: 71,5 kg,                                 (-2,5 kg)
obwód brzucha: 101 cm,                   (- 7 cm)
obwód tali: 81 cm,                            (- 6 cm)
obwód ręki: 30 cm,                           (- 1 cm)
 obwód nogi: 55 cm.                           (- 4 cm)*
* różnica wyników od 01.09.2018


Przed nami kolejne 14 dni! Trzymajmy za siebie kciuki, bo wiem, że momentami jest ciężko! 
Do zobaczenia! 

Ps. Należy pamiętać, że nie jestem lekarzem, trenerem ani dietetykiem. W związku z tym wszystkie powyższe treści bazują na moim doświadczeniu. Nie należy się nimi sugerować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ja, i rowerowe ja , Blogger